Jest kilka takich dni w roku, kiedy to niemal każdy, kto może się poruszać o własnych siłach, biegnie szybko o sklepu i zapełnia w przeciągu pół godziny cały wózek sklepowy najróżniejszymi artykułami. Te dni wypadają tuż przed świętami. Jest to taki czas, w którym przedświąteczna zaduma przeplata się z zakupowym szałem. Każdy pragnie, aby jego dom był odpowiednio przygotowany. Sprowadza się to do poszukiwania rzeczy, których jeszcze nie mamy, a absolutnie na święta muszą być. Rekordziści wyruszają do sklepów już na miesiąc przed. Muszą mieć pewność, że niczego nie zapomną. I tak przez cały miesiąc skrupulatnie wykreślają z kartki kolejne pozycje, a lista i tak zdaje się nie mieć końca. Najbardziej z tego czasu cieszą się handlowcy. Jest to dla nich okres prawdziwego zarobku. Przecież nikt nie pożałuje gotówki na święta, prawda ? Każdy co roku obiecuje sobie, że za rok wyda mniej i nie będzie przesadzał. Jednak, już za kilka miesięcy o tym zapomina i dalej robi to samo. Wszystko po to, aby święta były jeszcze lepsze.