Jest pewna rzecz, która potrafi do sklepu przyciągnąć tłumy ludzi. Nie, nie jest to atrakcyjna hostessa. Jest to promocja. Duże wywieszki przed sklepem z ogromnymi literami, które doskonale widać z wielkiej odległości. Krzykliwe napisy głoszą wszem i wobec, że oto nastał czas promocji, czyli, że oddają wszystko za prawie darmo. Któż nie skusiłby się na taką okazję. Przecież i tak trzeba jechać do sklepu, dlaczego więc nie do tego, gdzie akurat jest promocja ? Nic nie stracimy, a możemy tylko zyskać. Czasami się okazuje, że jest to naprawdę dobra oferta i nie sposób z niej nie skorzystać. Jednak w znakomitej większości przypadków jest to zwykłe naciąganie ludzi, aby przyszli i kupowali. Artykułów o obniżonej cenie będzie tak naprawdę niewiele, a to co sklep oddał w promocji, odzyska na innych rzeczach, które ludzie kupią przy okazji. Tak działa ten mechanizm i trzeba być tego świadomym. Trzeba mieć oczy dookoła głowy i dobrze patrzeć jak robimy zakupy, żeby to nasze przyjście nie było promocją dla kierownika sklepu.